Zawisza Czarny

Zawisza Czarny

Zawisza_Czarny_z_Garbowa

Zawisza Czarny z Garbowa (?-1428), to najsłynniejszy rycerz polski, starosta kruszwicki od 1417, starosta spiski od 1420. Jako poseł króla Władysława II Jagiełły przebywał na dworach europejskich w misjach dyplomatycznych ale także jako nie zwyciężony uczestnik wielu turniejów rycerskich. Był nie pokonany. Pokonał m.inn. słynnego i do wtedy niezwyciężonego rycerza hiszpańskiego, Jana z Aragonii. Słynął z prawości, siły i męstwa.

Uczestnik wojen z Krzyżakami, brał udział w bitwie pod Grunwaldem (15 lipca 1410). Po zwycięstwie grunwaldzkim wystąpił z propozycją zawarcia pokoju między królem polskim i królem węgierskim Zygmuntem Luksemburskim (układ w Lubowli 1411). W 1414-1418 reprezentant Polski na soborze w Konstancji. Wziął udział w wyprawie Zygmunta Luksemburskiego przeciw Turkom, podczas której został przez nich wzięty do niewoli pod Golubacem i zamordowany.

Zawisza Czarny brał wielokrotnie udział w wyprawach przeciwko Turkom, występując wraz ze swym bratem Farurejem w szeregach rycerstwa europejskiego.Na wieść o szykującej się ostatecznej rozprawie z Krzyżakami powrócił do Polski. Uczestniczył w bitwie pod Grunwaldem i to właśnie Zawisza w krytycznym momencie bitwy uratował królewski sztandar przyczyniając się tym samym do zwycięstwa.W 1412 uczestniczył wraz z królem Władysławem Jagiełłą w uroczystym zjeździe monarchów w Budzie, występując również jako uczestnik zorganizowanego przy tej okazji wielkiego turnieju rycerskiego. W turnieju tym Zawisza okazał się również zwycięzcą.

Zawisza Czarny był pierwowzorem szlachetnego Europejczyka oraz ostatnim prawdziwym Rycerzem Europy poległym na polu chwały w obronie jej idei (Europy) jak i w obronie wartości chrześcijańskich. Miał przyjaciół na wielu dworach europejskich. Szczycili się nim i hołubili go liczni władcy europejscy, m.innymi wspomniany powyżej Zygmunt Luksemburski,  elektor brandenburski od 1378, król węgierski od 1387, niemiecki od 1410, cesarz od 1433, król czeski od 1436, syn Karola IV Luksemburskiego i Elżbiety pomorskiej, prawnuk Kazimierza III Wielkiego.

Zawisza Czarny był też dyplomatą i bardzo sprawnym mówcą / mediatorem podejmującym się najtrudniejszych misji. Oprócz mądrości, szlachetności, uporu i konsekwencji, siły i niezmiernej odwagi, wspaniałej techniki walki tak na koniu jak i pieszo, łączył w sobie też inne cechy charakteru świadczące o rozumieniu kultury i misji chrześcijańsko-europejskiej. Pragnął zjednoczenia Europy i zachowania jej tradycji i wartości przed naporem elementów obcych i wrogich ze świata islamskiego.Dla tych wartości walczył nie tylko mową i pismem ale również mieczem na wielu frontach i rubieżach średniowiecznej Europy. Dla obrony tych wartości poległ w walce z barbarzyństwem i prostactwem, które dzisiaj nazywamy „radykalnym islamizmem”.Jak to historia lubi się powtarzać w odniesieniu do naszych obecnych czasów. Jednak dzisiejsza Europa nie posiada jak na razie takiego bohatera, co być może będzie zaczątkiem jej upadku.

Kiedy w pamiętnej bitwie pod Golubacem, w której to bitwie Zawisza był dowódcą wszystkich oddziałów najemnych i najpierw uratowawszy życie Króla, a później osłaniając odwrót Zygmunta Luksemburskiego, Król Zygmunt posłał łódź dla Zawiszy i nakazał mu w nią wsiąść…., – Zawisza odmówił i postanowił pozostać ze swoimi towarzyszami na polu bitewnym walcząc do końca. Po raz pierwszy odmówił rozkazu. Umożliwił w ten sposób przeprawę reszty oddziałów Zygmunta przez rzekę.

Odsyłając łódź ruszył z dwoma nieznanymi rycerzami z Polski przeciw całemu wojsku tureckiemu………..…….. Ponoć powiedział wtedy;  „Nie ma takiej łodzi, która mogłaby przewieźć mój honor”. Towarzyszących rycerzy zabito po krwawej walce. Zawiszę Czarnego Turcy zamordowali później. Polskę pożegnał w ciszy. Jego duch jest z nami na zawsze.

Zobacz też: http://blogbiszopa.pl/2011/07/niezwyciezony

„Lecz jeszcze dalej odrzuciła krzyżaków wielka chorągiew krakowska, której sam Zyndram przewodził, a na czele, między przedchorągiewnymi, szedł najstraszniejszy ze wszystkich Polaków, Zawisza Czarny herbu Sulima. Pod okropną ręką Zawiszy ginęli bitni mężowie, jakby w czarnej zbroi sama śmierć szła im naprzeciw, on zaś walczył z namarszczoną brwią i ściśniętymi nozdrzami, spokojny, uważny, jakby zwykłą odbywał robotę; czasem równo poruszał tarczą i odbijał cios, lecz każdemu błyskowi jego miecza odpowiadał krzyk straszny porażonego męża, a on nie oglądał się nawet i szedł pracując naprzód, jak czarna chmura, z której co chwila piorun wypada.”

,,Nikt nie przewyższył Zawiszy Czarnego szlachetnością i dzielnością bohaterską […] we wszystkich wyprawach okazywał się rycerzem dzielnym i znakomitym; słynął odwagą i wielkimi czyny, w których nikt mu nie wyrównał. Był zaś w mówieniu słodki i ujmujący, tak iż nie tylko ludzi zacnych i szlachetnych, ale barbarzyńców nawet swoją uprzejmością zniewalał. Miał przede wszystkim ten rzadki w sobie przymiot, że jak w bitwie najśmielszy zapał, tak w radzie najumiarkowańszą okazywał rozwagę […] Z wielkimi umysłu darami łączył biegłość w sztuce wojennej, której nabył już to przez wrodzoną zdolność, już to przez ćwiczenia i wprawę, służąc wojskowo w różnych krainach.”

Jan Długosz ,,Kroniki” – tłum. Karol Mecherzyński …

Zobacz powitanie Zawiszy Czarnego